|
Menu
|
Koniec rehabilitacji?W Reptach nikt nie oglądał moich zdjęć RTG, leżały na parapecie i mama tylko z nich ścierała kurz. Osoba na wózku powinna mieć w miarę możliwości silne ręce, dlatego codziennie ćwiczyłam na atlasie. Dźwigałam kilogramy i dziś cholera mnie bierze jak przypomnę sobie o tym i o moich złamaniach Th8 i L4, o których nikt nie wiedział. 28 sierpnia - po czterech tygodniach rehabilitacji wróciłam do domu. Lekarz stwierdził, że umiem już jeździć na wózku i moja rehabilitacja się zakończyła, ponieważ na nic więcej nie mogę liczyć, bo i tak nie będę chodzić. W Świdnicy znalazłam dwie cudowne rehabilitantki Renię i Monikę i codziennie raz z jedną raz z drugą po półtorej godziny intensywnie ćwiczyłam. Potem z mamą i sama. Wszystkie cztery wkładałyśmy w to całe nasze serca, dlatego gorąco chcę im podziękować za wszysko co dla mnie zrobiły. 2006-09-01 23:31:00
Dodaj komentarz
|
Reklama
|