|
Menu
|
"Akson" po raz trzeci - 2009 rokW czerwcu 2009 roku pojechałam na kolejną rehabilitację do Wrocławia, do "Aksonu". Dzięki funduszom jakie udało mi się uzbierać z akcji 1% za rok 2008 mogę pozwolić sobie na cztermiesięczny pobyt. W tym roku ćwiczyłam z Radziem. Rehabilitant przewyższający mnie o głowę, bez problemu poradził sobie z moimi chorymi, długimi nogami. Najważniejszym ćwiczeniem każdego dnia była nauka chodu w specjalnych metalowych butach. Mam te buty już 2 rok, ułatwiają mi chodzenie w ten sposób, że mam je założone tylko do łydek, a kolana mam wolna. Ze względu na to, że osoby z porażeniem kończyn dolnych nie umieją zablokować kolana, możemy "chodzić" tylko w łuskach, które zakłada sie nam na całą nogę. Te buty wykorzystują przeprost w kolanie i automatycznie je blokują, przez co "chód" jest bardziej naturalny i wymaga do nas większego wysiłku niż chodzenie w łuskach. Patrząc na moje zdjęcia na stojąco można pomyśleć, że stoję, lecz jest to tylko złudny obraz. Niestety:( Przez cały pobyt w Ośrodku uczyłam się "chodzić" bokiem, co wcale nie było takie łatwe, kiedy nogi latają we wszystkie strony. Oczywiście ćwiczenia obejmowały moje wszystkie mięśnie, przez co po wypadku góra rozrosła mi się z rozmiaru 38 do rozmiaru 42. Mam więc wielkie problemy z bluzami, bluzeczkami :( No cóż, ale przynajmniej niejednego chłopaka "kładę na rękę" Za rok kolejny wyjazd - już po raz 4. Przez ten czas październik 2009-maj 2010 będę ćwiczyć w domu z moją Renią. W czasie tego pobytu miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie dla mojej rodziny. Mój tato miał operację, na tym samym oddziale we Wrocławiu, co ja. I także na... kręgosłup. Miał już takie uciski na rdzeń w odcinku lędźwiowym, że powoli paraliżowało mu nogi - skutki ciężkiej pracy w młodości. Wiec mój tato też ma pręty - takie jakie mi w 2008 roku wyciągnęli. Ale już jest powoli lepiej. Trzymajcie kciuki za mnie. Proszę ! 2009-11-25 08:46:00 1 galeria do tego artykułu. ćwiczenia chodu |
Reklama
|
1 komentarz do tego artykułu.
dodany przez Aśka, 10-06-23
Może zaczniesz pisać bloga o swojej dzielnej walce z chorobą oraz o tym jak radzisz sobie w życiu ?